* * *
Zwlekłam swoje zwłoki z mojego wielkiego łoża i z nie chęcią poczłapałam do łazienki. Zsunęłam z siebie szybko piżamę i weszłam do kabiny uruchamiając przyciskiem radio. Już po chwili poczułam lodowatą wodę obmywającą moje ciało, natychmiastowo ją przestawiłam na ciepłą. Sięgnęłam po mój brzoskwiniowy żel pod prysznic gdy zaczęła lecieć moja ulubiona piosenka "I only wanna be with you" śpiewałam pod nosem razem z Lodovicą i nagle piosenka ucichła. Zaskoczona zaczęłam nasłuchiwać dlaczego. Po chwili usłyszałam komunikat.
-"Zboczeniec w Madrycie atakuje w centrum miasta straszy,obnaża się i gwałci takie słowa padają z ust mieszkańców miasta. Kobiety nie kryją przerażenia zawsze w torebce mają gaz pieprzowy unikają też wychodzenia wieczorem. Wciąż przychodzą nowe zgłoszenia o napadach".
Potem znów puścili piosenkę, ale ja już nie słuchałam bo rozmyślałam o tym co usłyszałam chwilę temu.
Na razie tylko taki króciutki prolog nie miałam na niego weny. Już niedługo rozdział 1. Mam nadzieję że będzie chodź jeden komentarz :)
Fajnie się zaczyna
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać pierwszego rozdzialiku *-*
Uuuu gwałciciel ^^
Mam nadzieję, że szybko dodasz numer 1
Pozdrawiam
Lucyy
PS: Czy ktoś już nie ma takiego nicka?
Dziękuje za miły komentarz :)
UsuńRozdział dodam w weekend bo nie mam czasu w tygodniu.
Prolog mnie zaciekawił.
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa jak rozwinie się dalsza akcja.
Mam nadzieję, że szybko dodasz rozdział pierwszy.
PS. Przy okazji zapraszam na mojego bloga http://tytultytulow.blogspot.com/
Pozdrawiam Digital! I życzę dużo weny.
super zapraszam do mnie http://violetta-i-leon-milosc-w-firmie.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń